*Rose*
Byłam właśnie w swoim nowym pokoju jak także w nowym domu. Nie za bardzo czuje że to mój dom ale nie miałam żdnego wyjscia musiałam się tutaj przeprowadzic po tym co się stało. Nie pytajcie sie mnie co to było proszę....Jestem już tutaj tydzień czasu tak dokładnie 7 pieprzonych dni tęsknie za swoim starym domem.....Dzisiaj postanowiłam się zabawić szykuje sie własnie na dyskoteke na ktora zaprosila mnie kolezanka z pracy Amelia.Jest ona strasznie szaloną dziewczyną jej włosy są koloru krwisto czerwonego ale pięknie jej w nim.Z transu wybudziło mnie pukanie do drzwi pospiesznie poszłam je otworzyc bylam w 100 % pewna ze to własnie ona.
-Jak goootowa -powiedziała zawsze radosna przyjaciółka
-juz moment ubiore tylko szpilki
-okeey-zaczełam ubierac moje dosyc wysokie szpile musze wam sie do czegos przyznac jestem stranie niska mam zaledwie 160 wzrostu
-Dobra możemy isc-zanim zdązyłam dokonczyc Ami chwyciła mnie za nadgarstek i pociagneła w storne tax-owki która na nas czekała oczywiscie predzej zamknełam dom. Po 10 minutach drogi bylysmy na miejscu. Musze przyzanc ze klub był całkiem ładny i zadbany z zewnatrz a także na wewnątrz co sprawiło że od rzu poczułam sie lepiej.Jeszcze wam tego nie poweidział ale nie zabardzo prze padam za chodzeniem na dyskoteki.Weszłyśmy do środka i podeszłyśmy do baru
-czego sie napijesz Rose?
-coli
-z wódkę -zapytała poruszjąc smiesznie brwiami
-nie samej wiesz ze nie przepadam za alkocholem
-ale to bedzie tylko odrobine alkocholu przeciez przyszłaś sie tu odstresowac czyż nie ?-strasznie nalegał a ja bałam sie ze sie poddam
-No dobrze niech ci będzie
-super-powiedziała podradowana kolezanka-poprosze kole z wódką i krwawa merry -zwróciła się do barmana
-proszę -powiedział barman podając nam drinki wzieliśmy je i ruszyłyśmy w stronę wolnego stolika
-na zdrowię-powiedziała Ami i upiliśmy drinki ja wziełam strasznie małego łyka a Ami wypiła prawie połowe
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz